poniedziałek, 23 stycznia 2017

Która apteka da Ci leki na kredyt?

Która apteka da Ci leki na kredyt?


Autor: Piotr Budnik


Obecnie na rynku jest coraz więcej dostępnych różnych leków na wiele dolegliwości trapiących społeczeństwo ludzi w wielu krajach. Wielu z nas przynajmniej raz było u lekarza rodzinnego lub u jakiegoś specjalisty. Po krótkim wywiadzie przepisują oni na recepcie kilka leków mówiąc, że one nam pomogą.


Gdy choroba jest tylko infekcją bakteryjną czy wirusową to te leki są dość skuteczne i szybko objawy choroby ustępują. Jednak, gdy choroba jest przewlekła na jednej wizycie u lekarza się nie kończy. Dostajemy kolejna receptę na nowy, inny lek. I idziemy do apteki go wykupić. Tak, musimy zapłacić za lek zanim go zażyjemy. I nawet, jak okaże się nieskuteczny zwrotu pieniędzy nie otrzymamy. Dlatego w żadnej aptece nie kupimy leku na kredyt. Dzięki temu przemysł farmaceutyczny ciągle się rozwija wprowadzając coraz to nowsze leki, za które musimy płacić. A ceny leków są coraz wyższe. I wiele osób po opłaceniu bieżących rachunków musi wybierać czy wykupi leki, czy kupi coś dobrego do jedzenia.

Często ludzie wybierają i kupują tania żywność o niższej wartości. Z czasem to prowadzi do braków składników odżywczych i gorszego funkcjonowania organizmu. Osłabiony organizm jest bardziej narażony na wystąpienie choroby. I gdy to nastąpi idziemy znowu do lekarza. I koło się zamyka. Kupując tańsze i gorsze produkty zapłacimy znacznie więcej, bo własnym zdrowiem. Dlatego zanim wystąpią jakiekolwiek symptomy choroby powinniśmy zwrócić uwagę na odpowiednie jedzenie.

Każdego dnia nasz organizm potrzebuje wielu związków. Są to białka, aminokwasy, tłuszcze, węglowodany, witaminy, enzymy, mikroelementy. Zjadanie nawet dużych ilości pożywienia, warzyw i owoców, nie dostarcza potrzebnych składników, bo jest ich tam mało lub nie ma wcale. Do niskiej jakości produktów spożywczych przyczyniają się niewłaściwa gospodarka rolna, która przyczynia się do wyjałowienia gleby i tym samym brak składników pokarmowych w płodach rolnych. Duże plantacje roślin, które tworzą monokulturę ograniczają ilość składników odżywczych w żywności. Stosowanie napromieniowania i konserwowania żywności i przedłuża termin przechowywania jej w magazynach.

Coraz więcej jest również produktów spożywczych, które w swym składzie zawierają produkty bardzo mocno oczyszczone, jak cukier kryształ, biała mąka, ryż, kukurydza. Niewłaściwe przygotowanie do spożycia przez gotowanie, smażenie, grillowanie, zamrażanie. Przemysłowe przetwarzanie żywności. Wprowadzanie do produktów spożywczych organizmów GMO genetycznie zmodyfikowanych.

Jeśli ze względów, o których mówiłem powyżej nie jesteśmy w stanie uzupełnić braków poprzez „zdrowe odżywianie” - czyli takie, w którym są wszystkie potrzebne składniki, w odpowiednich ilościach, należy korzystać z suplementacji. Poza sztucznymi witaminami, które są reklamowane w telewizja są również naturalne produkty takie jak spirulina i grzyby Reishi, które mogą stanowić dobre uzupełnienie naszej codziennej diety.

Spirulina to - mikro alga spiralna, zaliczana jest do Cyjanobakterii, nazywanych również niebieskimi glonami. Najstarsze skały sedymentacyjne zawierające skamieniałości wskazują, że Cyjanobakterie pojawiły się już przed 3,5 miliardem lat, jako pierwsze zielone organizmy na niezamieszkanej, niezagospodarowanej Ziemi. Ich osiągnięciem ewolucyjnym było posiadanie chlorofilu, który posłużył do fotosyntezy, a więc do syntezy związków organicznych i produkcji tlenu. Ten sam chlorofil występujący u alg pierwotnych jest obecny we wszystkich roślinach zielonych po dziś dzień. Energia słoneczna jest wykorzystywana nie tylko przez chlorofil, lecz również przez inne barwniki, jak na przykład wartościowy dla zdrowia Beta - Karoten i interesująca, z farmaceutycznego punktu widzenia, Fikocyjanina. Spirulina posiada niezwykle duże zasoby tego barwnika. Dodatkowo zawiera całą gamę witamin i związków mineralnych, wspierające zdrowotnie enzymy, antyoksydanty oraz największą zawartość białka ze wszystkich naturalnych środków spożywczych.

Spirulina jest często określana, jako doskonale wartościowe, super- pożywienie. W żadnym innym produkcie spożywczym, niezależnie czy roślinnym, czy zwierzęcym, nie ma tak dużej zawartości białka i kompletnego zestawu substancji odżywczych. Szczególnie dotyczy to substancji, których brakuje w dzisiejszym pokarmie lub na skutek codziennych obciążeń cierpimy na ich niedobory, są to: żelazo, selen, witamina A i B12, które są obecne w spirulinie w dużych ilościach. Alga ta jest również interesująca ze względu na relatywnie wysoką zawartość potasu przy jednocześnie niewielkiej zawartości sodu. Dzienne zapotrzebowanie na niektóre związki mineralne może być w znacznym stopniu pokryte już przy 10-cio gramowym spożyciu spiruliny i minimalnym dostarczeniu węglowodanów i tłuszczy.

Spirulina znajduje się w kręgu zainteresowań wielu ludzi odchudzających się i poszczących, gdyż 10 gramów ma tylko 36 kalorii. Spożywanie spiruliny praktycznie nie pociąga za sobą żadnego ryzyka, na co wskazują doświadczenia żywienia ludzkiego w kręgach wielu kultur, które sięgają setek a nawet tysiąca lat. Poza tym spirulina bogata jest w określone substancje wspierające zdrowotnie, które łącznie określa się mianem antyoksydantów, które odgrywają znaczną rolę w hamowaniu procesów starzenia i zapobiegają powstawaniu nowotworów. Poza tym znajdują się też takie substancje jak sulfolipidy i polisacharydy, których aktywność przeciw chorobowa w różnych testach farmakologicznych wypadała bardzo obiecująco. Związki te wywierają działanie przeciw wirusowi HIV i opryszczki.

Ponieważ spirulina nie posiada twardej ściany celulozowej, należy do substancji łatwostrawnych. Wszystkie witaminy i związki mineralne w niej zawarte są łatwo przyswajalne przez organizm, ponieważ występują jako połączenia organiczne. Wynika z powyższego, że nie tylko ilość spożywanego jedzenia jest ważna, ale również jego jakość. Wartościowa i odżywcza dieta może nas uchronić od wielu dolegliwości. Taka żywność i dodatki żywieniowe najlepszej jakości nie są tanie, ale raczej warto zainwestować w swoje zdrowie zanim będziemy musieli zapłacić wysoką cenę za jego utratę.

Piotr Budnik


Piotr Budnik Zielona Żywność

Licencjonowane artykuły dostarcza Artelis.pl.

Nowe korzyści z jedzenia ryb

Nowe korzyści z jedzenia ryb


Autor: Anna Kacperska


Ryby w Polsce szczególnie dawniej nie były popularnym daniem, jednak odgrywają bardzo ważną rolę w żywieniu człowieka, zwłaszcza ryby morskie, takie jak: makrele, sardynki, śledzie, tuńczyk, łosoś, halibut, dorsz. Dlaczego warto jeść ryby?


Tłuszcz ryb morskich zawiera niezbędne nienasycone kwasy tłuszczowe z rodziny omega-3, które mają działanie zapobiegające zmianom miażdżycowym. Ryby są także bardzo dobrym źródłem jodu, niezbędnego dla prawidłowego działania tarczycy. Ostatnio odkryto NOWE, bardzo istotne z punktu widzenia medycznego korzyści z jedzenia ryb.

Ryby morskie są bardziej polecane niż ryby słodkowodne, ponieważ zawierają więcej tłuszczu - nie, to nie błąd! Akurat w przypadku ryb, więcej tłuszczu - to zdrowiej! Tłuszcz ryb zawiera niezbędne dla zdrowia wielonienasycone kwasy tłuszczowe omega-3. Są one wykorzystywane w profilaktyce miażdżycy i choroby niedokrwiennej serca. Zmniejszają stężenie triglicerydów we krwi oraz jej krzepliwość, zapobiegając w ten sposób tworzeniu się zakrzepów.
Jeśli chodzi o wartość energetyczną ryb, to dostarczają one około 70 - 115 kcal/100 g mięsa, słodkowodne zaś 25-75 kcal w 100g.
Poza zdrowym tłuszczem ryby zawierają także wiele innych cennych składników, m.in. fosfor, selen, magnez, wapń (jedzone ze szkieletem) oraz witaminę D. Szczególnie ważny jest jod - składnik mineralny konieczny do prawidłowej pracy tarczycy. Ryby są także źródłem selenu, skutecznie przeciwdziałającego nowotworom. Dlatego ryby naprawdę WARTO JEŚĆ!
Najnowsze badania naukowców z Uniwersytetu w Sydney wykazały kolejną korzyść z jedzenia ryb - najkrócej mówiąc: jedząc ryby dbamy o nasz słuch! (Am J Clin Nutr, 08.2010)
W badaniu wzięło udział prawie 3000 osób powyżej 50 roku życia. Konsumpcję ryb zbadano przy pomocy specjalnie opracowanego do tego celu kwestionariusza. Wyniki są bardzo ciekawe - okazało się, że osoby spożywające 2 lub więcej ryb / tydzień w porównaniu z uczestnikami badania spożywającymi mniej niż 1 porcję ryby w tygodniu, miały aż o 42% zmniejszone ryzyko utraty słuchu! Za to korzystne działanie na nasz słuch jest odpowiedzialny właśnie tłuszcz ryb, a konkretnie kwasy PUFA z rodziny omega-3.
Chyba nie musimy przedstawiać więcej dowodów, żeby jeść ryby. Spożywajmy je przynajmniej 2 razy w tygodniu, a nasz organizm na pewno wynagrodzi to dobrym zdrowiem w przyszłości.
Już teraz pomyślmy o naszym zdrowiu. Co dzisiaj zaplanujesz na obiad :) ?


Anna Kacperska-dietetyk

Poradnia Dietetyczna METAMORFOZA przy WASZSKLEP Zdrowa Tradycyjna i Ekologiczna Żywność

www.waszsklep.com.pl

blog: www.metamorfozadiety.blogspot.com

e-mail: metamorfozadiety@gmail.com

Licencjonowane artykuły dostarcza Artelis.pl.

Zdrowe serce - długie życie

Zdrowe serce - długie życie


Autor: Piotr Budnik


Serce to cud natury zarówno pod względem funkcji jak i budowy. Serce człowieka jest mięśniem, który pracuje pod czas całego naszego życia. Wymaga ogromnych ilości energii do wykonywania regularnych skurczów, każdy z tych skurczów powoduje przetłoczenie około 5 litrów krwi przez nasze ciało.


Każdego dnia nasze serce bije około 100.000 razy i przepompowuje około 10 ton krwi. Energia do wykonania tej ogromnej pracy powstaje w komórkach serca w formie cząsteczek adenozynotrójfosforanu (ATP), a nasze serce zużywa ich całe mnóstwo - około 6 kilogramów ATP na dobę.

Serce do swojej pracy zużywa dużą ilość tlenu i substancji energetycznych i odżywczych, które docierają do komórek mięśnia serca głównie poprzez tętnice wieńcowe, a wracają żyłami serca przez zatokę wieńcową po prawego przedsionka.

Podstawowym źródłem energii dla mięśnia sercowego jest nie glukoza, lecz kwasy tłuszczowe. Do ich spalania w cyklu tworzenia energii niezbędna jest substancja zwana karnityną, która transportuje kwasy tłuszczowe do mitochondriów. Nic dziwnego zatem, że największe ilości karnityny znajdują się w tkance mięśniowej. Do syntezy karnityny w komórkach potrzebna jest witamina C i aminokwas lizyna. Ponieważ obie te substancje nie powstają w organizmie człowieka, lecz są dostarczane wyłącznie wraz ze zjadanymi produktami spożywczymi - ich niedobory i co za tym idzie niedobory karnityny, są wysoce prawdopodobne. Wytwarzanie energii w drobnych organach komórek (mitochondriach) nie jest procesem jednorazowym lecz odbywa się w kilku etapach, w których zużywane są witaminy z grupy B, witamina C, składniki mineralne (np. magnez) oraz inne substancje naturalne (np. koenzym Q10). Doskonale wiadomo, że już brak samej witaminy B1 (tiaminy) prowadzi do schorzenia znanego jako „postać obrzękowa beri-beri", objawiającego się powiększeniem serca, obrzękami oraz chronicznym osłabieniem - czyli tymi samymi objawami, które towarzyszą niewydolności serca. Już w roku 1931 przeprowadzono badanie kliniczne, w którym wykazano skuteczność uzupełniania niedoborów witaminy B1 w leczeniu "serca beri-beri".

Brak odpowiednich składników odżywczych może przyczyniać się do osłabienia naszego serca i do wystąpienia jego niewydolność. To stopniowo pogarszające się schorzenie, prowadzi do wystąpienia wielu dolegliwości między innymi występują obrzęki, osłabienie, poty oraz trudności w wykonywaniu najprostszych czynności. Dotyka ono osób w każdym wieku, często jako konsekwencja choroby niedokrwiennej serca lub nadciśnienia. U wielu pacjentów cierpiących na niewydolność serca rozwija się zaburzenie rytmu serca (arytmia). Jest to stan, który w bardziej zaawansowanej formie powoduje u pacjenta ciągły strach przed następnym epizodem i wiąże się z ryzykiem nagłego zgonu.

W Polsce na niewydolność serca i arytmię cierpi ponad milion osób. Ich szansa na 5-letnie przeżycie jest gorsza niż u chorych z diagnozą choroby nowotworowej. Około 30-40% pacjentów umiera w ciągu jednego roku od zidentyfikowania tej choroby. Wraz z nowotworami złośliwymi, niewydolność serca jest odpowiedzialna za ponad połowę zgonów osób w wieku 45 lat i więcej. Niepokojący jest fakt, iż częstość występowania niewydolności serca oraz arytmii rośnie pomimo stosowania wielu nowych leków. Leki te działają głównie na objawy, nie eliminując przyczyn tych problemów i niosąc za sobą bardzo wysokie ryzyko działań ubocznych. Więc co powinniśmy robić by nasze serce biło jak najdłużej. Wiedząc, że serce potrzebuje najlepszego paliwa do pracy z naszej diety nie powinniśmy eliminować takich produktów jak masło. Które często jest zastępowane margaryna. Śmietany - najlepiej pijmy pełno tłustą która zawiera minimum 30 % tłuszczu. Zjadajmy dobrej jakości jajka, gdzie w żółtku znajduje się wiele składników odżywczych które są również potrzebne nie tylko dla serca ale innych ważnych organów i tkanek. Po za tymi produktami jest jeszcze wiele innych produktów roślinnych oraz zwierzęcych które wpływają korzystnie na pracę naszego serca. Znanych jest wiele roślin które były stosowane jako rośliny lecznicze łagodząc wiele dolegliwości sercowych. Poza roślinami do ponad 5 tys. lat na Wschodzie w Chinach i Japonii stosowano grzyby Reishi jako ostatnia deska ratunku w przypadku nieuleczalnych innymi środkami chorób. Wykorzystywano je w leczeniu nadciśnienia i niedociśnienia krwi, miażdżycy, wieńcowej choroby serca, arytmii serca, i wielu innych dolegliwości. Badania kliniczne udowodniły niezbicie wiele korzystnych własności grzybów Reishi. Wykazano ich skuteczność w zapobieganiu i terapii takich schorzeń jak hypercholesterolozie, stwardnieniu tętnic oraz nadciśnienia tętniczego. Korzystne działanie zaobserwowano u pacjentów w przypadku udaru mózgu, niewydolności pracy mięśnia sercowego, zawału serca oraz w zapobieganiu zapalenia żył i zakrzepów. Skuteczność Reishi w obniżeniu wysokiego ciśnienia krwi oraz obniżenia poziomu cholesterolu we krwi, stanowi bez wątpienia ważny aspekt wykorzystania produktów przygotowanych na bazie tych grzybów w profilaktyce chorób sercowo – naczyniowych. Stosując odpowiednia dietę oraz produkty zawierające wyciąg z grzybów Reishi będziemy mogli cieszyć się długim i szczęśliwym życiem.

Piotr Budnik


Piotr Budnik Zielona Żywność

Licencjonowane artykuły dostarcza Artelis.pl.

Kawa, czy herbata?

Kawa, czy herbata?


Autor: Michał Andrys


Wiele osób, podczas pracy czy z chęcią pobudzenia się do większej wydajności organizmu pije kawę i herbatę, jednak czy one dadzą nam na tyle energii aby starczyło jej do końca dnia?


Kawa, i zawarta w niej kofeina, po spożyciu w wielu przypadkach pobudza nasz organizm do pracy, jednak oprócz tej "chwilowej" energii i koncentracji, "zabiera" substancje mineralne i witaminowe z naszego organizmu. Jest również moczopędna wypłukując w ten sposób wyżej wspomniane witaminy.

Porównując kawę do herbaty, trzeba zwrócić uwagę na teinę i kofeinę, są to substancje psychostymulujące, usuwające objawy wyczerpania psychicznego i fizycznego, a także przyspieszające metabolizm. Kofeina ma to do siebie, że jej działanie szybko odczujemy i stosunkowo szybko energia spada. Teina zawarta w herbacie natomiast wolniej i dłużej działa na nasz organizm.

Umiarkowane spożywanie herbaty, czyli picie słabej herbaty nie ma szkodliwego wpływu na nas organizm i możemy ją śmiało pić do każdego posiłku.

Picie natomiast dużych ilości kawy i herbaty zakwasza nasz organizm, powodując odkładanie się resztek substancji nie wydalonych z moczem w postaci kamieni nerkowych, bądź kryształków w stawach.

Pada teraz pytanie jak pobudzić swój organizm w naturalny sposób, co zrobić na pamięć i koncentrację?

Dobrym sposobem jest sen. Nawet 15 minut przyniesie Ci więcej energii niż kawa, czy herbata. Warto również wyjść na świeże powietrze chociaż na 5 minut - nie mówie tu o papierosie :) Nie zapomnijmy również o suplementacji, witaminach, minerałach i substancjach roślinnych, które podczas pracy, wysiłku i stresu wytrącają się z naszego organizmu. Dobrym produktem do picia bogatym w składniki witaminowe i mineralne jest sok noni.


Sklep CaliVita - naturalne suplementy diety.

Licencjonowane artykuły dostarcza Artelis.pl.

Palenie papierosów, a zdrowie

Palenie papierosów, a zdrowie


Autor: Michał Andrys


Przyczyn rozpoczęcia palenia papierosów jest wiele. U młodych jest to chęć naśladowania dorosłych, ciekawość, czy potrzeba imponowania rówieśnikom. Pierwszy papieros w życiu każdego z nas głównie zapalany jest na skutek zachęty, i namowy przez innych, a także żeby nie wyróżniać się otoczenia.


Dużo osób nie jest świadomych jaki wpływ na nasz organizm ma palenie papierosów. Czy jesteś biernym palaczem czy aktywnym lub może dosłownie "smokiem", Twój organizm i tak może wydalić z siebie tyle samo substancji szkodliwych. Według przeprowadzonych badań, zdrowy człowiek może wydalić z siebie toksyn o wartości 8 papierosów. Czytając to, dużo osób pewnie oddycha z ulgą, bo stwierdzą, że oni właśnie tyle dziennie palą.

No dobrze przyjmując tą tezę, dochodzimy do wniosku, że możemy palić 8 papierosów, bo tyle jesteśmy w stanie dziennie wydalić toksyn z naszego organizmu. Co jednak z otaczającym nas środowiskiem? I tutaj zaczynają się schody...

Jeżeli, żyłoby się z daleka od cywilizacji, mając własne samowystarczalne - naturalne gospodarstwo, a dookoła świeże i nieskażone niczym powietrze można by było palić 8 papierosów dziennie. My jednak żyjemy w trochę innym świecie...

Wpływ smogu w mieście - dwutlenek węgla i inne szkodliwe substancje wytwarzane przez samochody i nie tylko, również wpływają na nasz organizm, zatruwając go. W łatwy sposób dodając wszystkie czynniki szkodliwie wpływające na nasz organizm, widać, że pula 8 papierosów dziennie do wykorzystania topnieje w zastraszającym tempie.

Osobiście zastanawiam się, czy w dużych miastach limit ten nie jest czasem całkowicie wykorzystany, nawet bez palenia papierosów. Pewnie tak jest i wcale bym się nie zdziwił.

Co więc robić jeżeli palisz, a chcesz zwiększyć sobie limit teoretycznych 8 papierosów?

Najlepszym rozwiązaniem, byłoby całkowite odejście od nałogu. Wówczas Twój organizm poradziłby sobie lepiej z otaczającym nas środowiskiem, a Tobie wynagrodziłby się lepszą kondycją i zdrowiem. Jednak jeżeli już musisz palić, antyoksydanty oraz inne witaminy na pewno pomogą Ci w oczyszczaniu organizmu.

Odpowiednim suplementem dla palących nałogowo, oraz biernych palaczy, jest produkt, który zawiera wszystkie niezbędne antyoksydanty, w celu przyspieszenia wydalania z organizmu toksyn zawartych w dymie papierosowym, oraz w celu poprawienia pracy układu oddechowego, czyli preparaty zawierające witaminę C, witaminę E, owoc Cayenne, kwas elagowy, selen i cynk organiczny.


Sklep CaliVita - naturalne suplementy diety.

Licencjonowane artykuły dostarcza Artelis.pl.