Zdrowa żywność - zobacz na Ceneo.pl

środa, 4 grudnia 2019

Dieta na hemoroidy?

Dieta na hemoroidy?


Autor: Jan Miśniok


Masz już dość hemoroidów i chcesz się ich pozbyć raz na zawsze. Wiele osób, kiedy zauważą u siebie pierwsze symptomy hemoroidów zaczyna panikować. Zaczyniają więc panicznie działać i przeważnie pierwsze co robią, to kupują reklamowane w telewizji środki.


Niestety wiele osób myśli, że kupienie leków jest równoznaczne z wyleczeniem się z hemoroidów jakby to był 100 % pewny sposób na nie. Leczeni hemoroidów jednak na czymś innym. Prawda jest taka, że maści, kremy i inne czopki działają tylko na objawy problemu. Łagodzą więc ból, swędzenie, ale nie zajmują się przyczyną i źródłem hemoroidów.

Żeby pozbyć się naturalnie i skutecznie hemoroidów potrzebujesz trzymać się dwóch ważnych zasad:

1. Stylu życia i właściwego sposobu odżywiania się, który nie będzie sprzyjał rozwojowi hemoroidów.

2. Działania, dzięki któremu wszystko tam na dole zagoi się, a Ty pozbędziesz się tej wstrętnej choroby. Skutecznego pro-aktywnego działania, które pozwoli Twojemu ciału wrócić do normalnego, zdrowego stanu.

Jeśli chodzi o właściwe odżywianie się to jedną z pierwszych bardzo skutecznych rzeczy, jakie możesz zrobić, to dodać do swojej diety większą ilość błonnika.

Dużo błonnika jest w:

Warzywach, owocach, pieczywie razowym, kaszach, musli itd.

Błonnik nie występuje:

Mięso, ryby, mleko, jaja, alkohole, masło, oleje.

Czyli jeśli twoja dieta składa się w większości z tych produktów, to sprzyjasz powstawianiu hemoroidów.

Dlaczego błonnik jest tak ważny w walce z hemoroidami?

Głównie dlatego, że zwyczajnie zapobiega zatwardzeniom, które są przecież z jedną z przyczyn hemoroidów. Pewnie już to wiesz, ale hemoroidy powstają przez to, że ciśnienie tam na dole jest za duże. W rezultacie zbyt dużego parcia i nadwyrężenia żył powstają w końcu hemoroidy.

Jedzenie, które ma w sobie dużo błonnika jest łatwiejsze do przetrawienia dla Twojego układu pokarmowego i oczywiście do wydalenia z twojego ciała.


To o czym się teraz dowiedziałeś to zaledwie przedsmak wiedzy, którą zdobędziesz już niedługo. Na mojej stronie dowiesz się jeszcze więcej i przeczytasz dziesiątki sprytnych sposobów na walkę z hemoroidami. Działaj teraz, bo im szybciej zaczniesz, tym szybciej się pozbędziesz hemoroidów. Możesz dowiedzieć się więcej hemoroidy leczenie.

Licencjonowane artykuły dostarcza Artelis.pl.

Ból głowy a dieta

Ból głowy a dieta


Autor: Anna Kacperska


Szacuje się, że migrenowe bóle głowy mogą dotykać od 8 do nawet 20% populacji. Najnowsze badania wykazują, że jedząc niektóre produkty spożywcze zwiększamy ryzyko wystąpienia migreny!


Większość osób cierpiących na przewlekłe bóle głowy twierdzi, że dolegliwości są wzmocnione po spożyciu niektórych produktów spożywczych. Ból głowy utrudnia normalne funkcjonowanie w ciągu dnia, zaburza nasze życie rodzinne i pracę. Wiadomo, że ból głowy może być wywołany przez stres, uwarunkowania rodzinne, ale ostatnio podkreśla się również wpływ czynników żywieniowych. Dodatkowo, bóle zaostrzają się, jeśli stosujemy diety głodówkowe lub gdy zbyt mało śpimy.

Badania naukowe potwierdziły, że u osoby cierpiące na migrenowe bóle głowy są bardziej na nie narażone, ponieważ ich organizm "nie potrafi" usunąć pewnych aminokwasów obecnych w produktach spożywczych. Oznacza to, że po zjedzeniu danego posiłku, organizm trawi pożywienie, wchłania, ale nie potrafi wydalić określonych związków.


Nasuwa się tu pytanie: jakich produktów powinniśmy zatem unikać, aby zapobiec bólom głowy?
Na liście produktów sprzyjających występowaniu bólu głowy znajdują się napoje alkoholowe (szczególnie czerwone wino), sery żółte (dojrzałe), ryby w puszce (np. tuńczyk konserwowy, śledzie w zalewie), produkty marynowane a nawet niektóre owoce - spożywane przez nas często banany, maliny oraz awokado mogą sprzyjać migrenom!

Dlaczego akurat banany, wino czy tuńczyk w puszce? Wymienione produkty spożywcze zawierają w swoim składzie związki sprzyjające bólom głowy, nazywane aminami. Są to związki azotowe, które w żywności najczęściej odpowiadają za smak, charakterystyczny zapach oraz aromat. Aminy wywołujące bóle głowy to histamina, tyramina, fenyletylamina. Osoby cierpiące na przewlekłe bóle głowy nie są w stanie w odpowiednio szybkim tempie metabolizować te związki. W konsekwencji tego, aminy utrzymują się dłużej w organizmie wywołując migrenę.

U niektórych osób występują także predyspozycje genetyczne do nieprawidłowego metabolizowania amin, ponieważ brakuje im enzymu odpowiedzialnego za ich przemianę (monoaminooksydaza).

Jeśli doświadczasz częstego bólu głowy, prowadź przez dłuższy czas dzienniczek żywieniowy - spisuj zjadane przez Ciebie produkty, pory dnia, o których zjadasz posiłki oraz swój nastrój. Być może łatwiej będzie Ci zidentyfikować przyczynę bólu głowy. Poza tym regularnie stosuj aktywność fizyczną, staraj się niepotrzebnie nie stresować oraz zmień dietę na bardziej zbilansowaną.


Anna Kacperska – dietetyk

Poradnia dietetyczna Metamorfoza

www.metamorfozadiety.blogspot.com

Licencjonowane artykuły dostarcza Artelis.pl.

poniedziałek, 25 listopada 2019

Bądź eko - świadomy!

Bądź eko - świadomy!


Autor: Małgorzata Górska


W ostatnim czasie istota bycia ekologicznym, życia w zgodzie z przyrodą oraz dbania o środowisko naturalne jest podkreślana szczególnie mocno. Czy jest to jedynie chwilowa moda, czy może początek trwalszych zmian w sposobie traktowania otaczającego nas świata? I czy trzeba się naprawdę natrudzić, aby być eko w każdej dziedzinie życia?


Obecnie na rynku dostępna jest ogromna ilość produktów określanych przez producentów mianem ekologicznych. Możemy na przykład wyposażyć kuchnię w sprzęt ekologiczny, używać przedmiotów wykonanych z materiałów biodegradowalnych, ubierać się w odzież uszytą z biobawełny, a nawet wyposażyć biuro w długopisy, notatniki i segregatory z odpowiednim certyfikatem. Ponadto, nasze dzieci mogą bawić się ekologicznymi zabawkami, a my zakupić nawet środki czyszczące przyjazne dla środowiska. Coraz częściej jednak producenci zbyt pochopnie używają określenia ekologiczny wobec swoich wyrobów. Czy możemy więc wierzyć w prawdziwość informacji zawartych na etykietach? Na pewno nie zawsze. Chcąc kupić prawdziwie ekologiczny produkt, do zakupów podchodźmy z ostrożnością i rozwagą. Oto kilka rad jak uniknąć wprowadzenia w błąd przez producentów.

Na co dzień skupiamy się głównie na wyborze produktów spożywczych. Aby mieć pewność, że są one wysokiej jakości, wytwarzane metodami naturalnymi, bez zastosowania nawozów sztucznych i syntetycznych środków ochrony roślin, powinniśmy zwrócić uwagę, czy są opatrzone odpowiednimi certyfikatami. Jeśli nie jesteśmy pewni pochodzenia danego produktu, zawsze możemy poprosić sprzedawcę o taką informację. Gdy ten nie udzieli nam wyczerpującej i satysfakcjonującej odpowiedzi – zrezygnujmy z zakupu. Na rynku pojawia się bowiem coraz więcej produktów ekopodobnych, które z prawdziwymi mają, niestety, niewiele wspólnego.

Zauważamy, że wiele firm, podążając za zmianą sposobu życia Polaków i ich większą dbałością o prawidłowe odżywianie, wprowadza do sprzedaży produkty łudząco podobne do pochodzących z rolnictwa ekologicznego – mówi Tomasz Czubachowski, Brand Manager marki Bio Raj, specjalizującej się w produkcji artykułów ekologicznych. Bardzo dbamy o to, by skład naszych produktów był idealnie zbilansowany i aby nie zawierały one żadnych zanieczyszczeń, które mogłyby stanowić np. pozostałości po nawozach sztucznych i chemicznych środkach ochrony roślin. Ważne jest również to, aby produkty bio były wytwarzane bez stosowania GMO (organizmów modyfikowanych genetycznie), a proces ich produkcji był stale kontrolowany przez odpowiednie jednostki certyfikujące, upoważnione przez Ministerstwo Rolnictwa i Rozwoju Wsi – dodaje.

Zatem, zanim wybierzemy produkt w przekonaniu, że jest on bezpieczny dla naszego organizmu i dla środowiska, sprawdźmy, czy spełnia odpowiednie kryteria i czy jego producent nie wprowadza nas w błąd. Podążając za bio-modą bądźmy również bio-świadomi, aby z wielkiej różnorodności ekologicznych produktów wybierać tylko te najwyższej jakości.

wiecej na: www.biohurt.pl


Licencjonowane artykuły dostarcza Artelis.pl.

Hemoroidy 3 dobre rady

Hemoroidy 3 dobre rady


Autor: Jan Miśniok


Szukasz pomocy w leczeniu hemoroidów? Chcesz wiedzieć, co zrobić, żeby raz na zawsze pozbyć się tej paskudnej choroby? W takim razie masz teraz powody, by się cieszyć.


Szukasz pomocy w leczeniu hemoroidów? Chcesz wiedzieć, co zrobić, żeby raz na zawsze pozbyć się tej paskudnej choroby? W takim razie masz teraz powody, by się cieszyć.

Mam dla Ciebie dzisiaj kilka przydatnych rad jak pozbyć się wreszcie tych wstrętnych hemoroidów. Wszystkie te rady szczególnie przydadzą Ci się, jeśli wciąż nie możesz pozbyć się tej choroby. Mam dla Ciebie teraz trzy do użycia od zaraz rady, które przydadzą Ci się do pozbycia się tej wstrętnej choroby. Po użyciu tych zasad będziesz zdziwiony wynikami i to dużo szybciej niż Ci się teraz wydaje.

Zasad 1: Staraj się unikać zatwardzenia.

Zatwardzenie jest groźne i sprawia zbytnie obciążanie żył wokół odbytu. Takie postępowanie, może sprawić, że żyły tam na dole będą za bardzo wykorzystane. Zacznij od zwiększenia ilość pokarmów, które mają w sobie błonnik. Możesz tego dokonać przez zmianę diety i jedzenie większej ilości:

- Ziaren.
- Surowych owoców i warzyw.
- Suszonych owoców.

Zasada 2: Popracuj nad pracą twoich jelit.

Można zrobić wiele rzeczy, które zapobiegną problemom hemoroidów, a które są związane ze sposobem działania twoich jelit:

- Unikaj wypróżniania. Zawsze staraj się wypróżniać jak tylko poczujesz potrzebę. - Bardzo ważna reguła nie wypróżniaj się w pośpiechu. Bardzo ważne jest, aby podczas wypróżniania się, nie spieszyć za bardzo, więc możesz wziąć ze sobą coś do poczytania.

Zasada 3: Zmień szkodliwe nawyki.

Samo zmienienie nawyków żywnościowych i sposobu wypróżniania się to nie wszystko. Jest jeszcze kilka innych czynności, które możesz zrobić, aby zapobiec hemoroidom lub przyspieszyć ich wyleczenie.

- Zbyt długie siedzenie lub stanie jest szkodliwe. Najlepiej (jeśli nie masz innego wyjścia) rób sobie krótkie przerwy.

- Jeśli jesteś w ciąży staraj się spać na boku (zmniejszy to ucisk, który wywołuje hemoroidy) – chyba że lekarz zalecił inaczej.

Podsumowując te trzy zasady:

1. Jedz owoce i warzywa, bo mają w sobie wiele błonnika.
2. Powoli z wypróżnianiem.
3. Unikaj zbyt długiego siedzenia, stania i podnoszenia ciężkich przedmiotów.


Chcesz dowiedzieć się więcej o leczeniu hemoroidów. To odwiedź moją stronę, tam znajdziesz wszystko.

Licencjonowane artykuły dostarcza Artelis.pl.

Zdrowe odżywianie

Zdrowe odżywianie


Autor: Grzegorz Święcki


Zdrowe odzywianie. Czym ono naprawdę jest? Jak się odżywiać, by móc śmiało powiedzieć, że jemy zdrowo? Czy odstawienie słodyczy to wszystko co możemy zrobić?


Córka miała wtedy 5 lat. Wraca z przedszkola. Opowiada jak spędziła dzień. W końcu mówi, że dziś były zajęcia ze zdrowego odżywiania. W pierwszej chwili cieszę się, że tak szybko zaczyna się edukacja żywieniowa w placówce dla dzieci.

Jednak „skrzywiona” zawodowo (jestem technologiem żywności) od razu pytam:

Powiesz mi coś więcej?Nasza pani naoglądała się reklam – wypala moja córka.Jak to?Powiedziała nam, że mamy jeść serki, jogurty, owoce, pić soki i wodę mineralną.A co to jest dla Ciebie zdrowe odżywianie? – dociekam.Mamo, czy ja muszę Ci tłumaczyć? Ciepłe śniadanie, np. owsianka, dużo zup i kaszy. I żadnych owocowych jogurtów, bo po nich jest zimno.

Rozmowa się skończyła, a ja nadal zastanawiam się jak to jest. Śledzę informacje na temat zdrowego odżywiania i czasami łapię się za głowę. Powszechne przyzwolenie na jedzenie dużej ilości nabiału, moda na cud-diety, zielone światło dla cytrusów, często zimne kanapki w jadłospisie, do tego sztuka mięsa jako obowiązkowy zestaw obiadowy. Przecież to prosta droga do wychłodzenia, zatrzymania wody w organizmie, przytycia, ryzyko wystąpienia alergii oraz inne skutki niewłaściwej diety. A surowy jogurt plus nie gotowane muesli to trudny orzech do zgryzienia. Dla naszych żołądków.

Słodzik + woda + powietrze + chemia= produkt „light”

Uważam, że teorię „light” wymyślili ekonomiści. Serek reklamowany jako „puszysty” to serek napowietrzany. Mleko „light” ma więcej wody, a mniej witamin (A, D, E, K). Kupujemy artykuły light, ponieważ mają mniej kalorii? A po co liczyć kalorie? Zasada liczenia kalorii sprowadza wszystkie białka, węglowodany i tłuszcze do wspólnego mianownika. Nie bierze pod uwagę pochodzenia (produkt roślinny, zwierzęcy), przygotowania (surowy, gotowany, smażony itp.), czy budowy chemicznej (cukry proste, złożone, tłuszcze nasycone, nienasycone itd.). Wszystko do jednego worka. A nasz organizm nie jest piecem, do którego wszystko można wrzucić. Liczenie kalorii jest może jakąś przybliżoną informacją. Jednocześnie ogromnym źródłem stresu. Poza tym odsuwa nas od sedna sprawy. A trzon pożywienia to jego biodostępność (możliwość wykorzystania przez organizm), natura cieplna (wychładza czy rozgrzewa), smak.

Dlaczego straciliśmy zaufanie do tradycyjnej polskiej kuchni? Dlaczego zapominamy o zupach? Wreszcie, dlaczego nie słuchamy sygnałów naszego ciała, które krzyczy, kiedy mu coś nie służy? Wystarczy, że ktoś powie „Jestem na diecie”, a my już dopytujemy co i jak. Żaden inny temat nie wywołuje takiego poruszenia. Jesteśmy ślepi na fakt, że diety-cud to droga donikąd. Kiedy po zakończeniu diety występuje efekt jo-jo, zachodzimy w głowę „kto wpuścił nas w te maliny”. Nikt, tylko my sami.

Mnie przekonuje tradycja, logika, skuteczność i spójność zasad, ufam też mojemu ciału. Wolę szukać przyczyn, niż usuwać objawy. Warto sobie uzmysłowić, że zdrowe odżywianie opłaca się tylko nam. Przemysł farmaceutyczny oraz ściśle powiązana z nim służba zdrowia, nie są zainteresowani kształtowaniem profilaktyki zdrowotnej. Dlaczego? Pomińmy to milczeniem. Mity związane ze zdrowym odżywianiem to temat dla mnie bardzo żywy. Zajmijmy się nimi po kolei. Po co liczyć kalorie? Kto wymyślił teorię „light”? Co jest dla mnie dobre? Czy jest coś zdrowego? Czy słodycze to nasz wróg? Czy jeść ciemny chleb? Czy nabiał jest zdrowy dla wszystkich?

Na mojej liście zakupów bardzo rzadko jest nabiał, czasem masło, śmietana, twaróg. Nie piję mleka, kefiru, maślanki, nie jem jogurtów, serków i innych wynalazków. Nabiał wychładza, powoduje wilgoć w organizmie, prowadzi do alergii. Nie, dziękuję. Czasami kupuję ser, ser twardy, tak zwany żółty. Zawsze ma być twardy, miękki za krótko dojrzewał lub ma dodatek oleju. Nigdy nie kupuję serów wędzonych i topionych. W przemyśle spożywczym nic się nie robi bez powodu. Krótki termin? Oznaki pleśni? Stopić czy wędzić? Na to pytanie odpowiada księgowy, nie technolog. Nie czarujmy się.

Różne dodatki do żywności w naszych czasach są nieuniknione. Wszystko jest niby zgodne z prawem, jednak szerokim łukiem omijam konserwanty, emulgatory, antyutleniacze. Czytajmy etykiety! Witamina C? Nie znam nikogo z awitaminozą, a producent podkreśla wzbogacenie witaminą „dla naszego dobra”. Dla mnie to tylko antyutleniacz. Sok 100%? Na pewno? Jeśli się trzymać prawa, to się zgadza, a gdy dokładnie przeczytamy etykietę, okazuje się, że z koncentratu...

Dlaczego ciemny chleb miałby być zdrowszy od białego? Tu kolejna pułapka. Chleb ma być razowy, nie ciemny, barwiony np. karmelem czy słodem jęczmiennym. Prawdziwy razowiec jest ciężki, w przekroju ma równomierne oczka (tzw. „dziurki”), nie jest zbyt sprężysty. Sedno sprawy to rodzaj mąki i jej typ. Żytnia, orkiszowa, pszenna, typ 2000 (zmielone pełne ziarno), z dodatkiem mąki „lżejszej”, np. 720. Zdrowszy jest chleb na zakwasie niż na drożdżach.

Następne zagadnienie związane z naszym chlebem powszednim to jego konsumpcja. Za dużo, za często na zimno, z wychładzającymi dodatkami. Chleb „wczorajszy” jest lepiej trawiony. Można go opiec w piekarniku, tosterze, opiekaczu. Należy używać przypraw rozgrzewających: pieprz ziołowy, pieprz cayenne, imbir, papryka, świeże oregano i bazylia, według uznania. Uwielbiam dorzucić pesto, ćwikłę, odrobinę cebuli czy czosnku. Warto zatrzymać się nad solniczką, Polacy solą za dużo. Co do dodatków do chleba, rekomenduję pasty z soczewicy, cieciorki, wielowarzywne, jajeczne. A do chleba masło czy margaryna? Przy pastach pomijam smarowidło, jednak na co dzień używam masła extra. Margaryna to chemicznie utwardzony olej, zawiera substancje rakotwórcze.

A co z mięsem? W Polsce panuje przekonanie, że wieprzowina jest niezdrowa, a drób zdrowy. Tak w skrócie. A jak jest naprawdę? Jakość. Świeże, nietłuste, młode, nie mrożone, pochodzące z gospodarstw ekologicznych. Ilość. Plus minus 10 % w diecie. Gatunek. Cielęcina, wołowina, indyk, rzadko wieprzowina i kurczak. Przygotowanie. Duże towarzystwo warzyw, rozgrzewających przypraw, czosnek, cebula, obróbka cieplna (gotowanie, pieczenie, duszenie). Grupa krwi. Osoby z grupą krwi O oraz B wybierają posiłki mięsne, dla nich ważne odpowiednie przygotowanie mięsa, a także intensywny wysiłek fizyczny (eliminuje problem zakwaszenia organizmu). Osoby o grupie krwi A oraz AB mogą obyć się bez mięsa, jeśli taka jest ich decyzja.

Czy jest coś zdrowego, co można jeść bez obaw? W moim domu są to zboża. W diecie powinno być ich ok. 50 procent, czyli kasze, pełnoziarniste płatki zbożowe i pieczywo. Jestem fanką kaszy jaglanej, na słodko z masłem i miodem, jako dodatek do zup czy dań głównych. Polecam ją dziewczynom i dzieciom, które mają tzw. zachciewajki na słodycze. Z płatków warto spożywać np. owsiane, orkiszowe, żytnie. Zwykłe, ponieważ błyskawiczne są już oczyszczone. Crunchy (słodkie, posklejane muesli) są słodzone. Płatki kukurydziane czy tzw. Jaśki są bardzo przetworzone.

Warto sobie uświadomić, że nieodpowiednie odżywianie prowadzi do szeregu chorób cywilizacyjnych, np. cukrzyca, alergia, otyłość. Teraz umieramy nie z głodu, lecz z nadmiaru. Nadmiaru tłuszczu, cukru, soli, konserwantów, przetworzonych rzeczy.

Odżywiajmy się dla zdrowia!


Sztuka Odżywiania

Licencjonowane artykuły dostarcza Artelis.pl.