* 100 g margaryny
* 50 g drożdży
* 0,5 litra mleka
* 0,5 łyżeczki soli
* 1 dl cukru
* 13 dl mąki pszennej
* 1 jajo do smarowania
* 200 g migdałów
* 1,5 dl cukru
* 1,5-2 dl śmietanki
* cukier puder do posypania
* 1,5-2 dl śmietanki kremówki do dekoracji
1. Pokruszyć drożdże. Rozpuścić margarynę, dodać mleko i podgrzać do 37 stopni. Wlać do drożdży i wymieszać.
2. Dodać sól, cukier i większość mąki. Wyrobić aż ciasto przestanie przyklejać się do boków miski, ewentualnie dodać więcej mąki.
3. Zostawić do wyrośnięcia ok. 20-30 minut.
4. Ciasto wyłożyć na stolnicę, lekko wyrobić i podzielić na ok. 30 części. Z każdej uformować kulkę i położyć na blasze.
5. Pozostawić do wyrośnięcia na 20 minut.
6. Posmarować jajkiem.
7. Piec w 250 stopniach przez 15 minut. Pozostawić do ostygnięcia.
8. Z ostudzonych bułeczek odkroić wierzch i wygrzebać miąższ.
9. Miąższ rozdrobnić, wymieszać z cukrem, mielonymi migdałami i śmietanką.
10. Masą wypełnić bułeczki, udekorować bitą śmietaną, przykryć wieczkiem i posypać cukrem pudrem.
Wypróbowane przepisy kulinarne. Ciekawe i smaczne potrawy. Zdjęcia potraw. Zdrowe odżywianie, zdrowa dieta, zdrowe jedzenie.
niedziela, 26 września 2021
Semlor - pyszne bułeczki szwedzkie
Koktajl kulinarnych wrażeń
Krewetki ze względu na smaczne mięso i wartości odżywcze zaliczane są do jednych z najpopularniejszych owoców morza i zajmują wysoką pozycję w urozmaiconym menu całego świata. Krewetki (np. Marinare) są bogatym źródłem białka i charakteryzują się bardzo niską zawartością tłuszczu. Zawierają, podobnie jak wszystkie frutti di mare (owoce morza) i ryby morskie, wiele cennych witamin z grupy B, oraz niezwykle cenny selen (jeden z głównych antyoksydantów), a także: miedź, magnez, potas i fosfor. Są także niskokaloryczne, co sprawia, ze często pojawiają się na stołach osób dbających o zdrowie i szczupłą sylwetkę.
Jak przyrządzać krewetki? Mrożone krewetki koktajlowe przed użyciem można krótko obgotować (2-3 minuty) w wodzie aromatyzowanej sokiem z cytryny lub octem winnym oraz z dodatkiem ziół: tymianku, bazylii, oregano, estragonu lub kolendry. Można dodać również szczyptę imbiru, niektórzy preferują czosnek. Jako dodatek do dań głównych należy je niezbyt długo podsmażać w niewielkiej ilości oliwy z dodatkiem przypraw według przepisu lub preferencji smakowych.
Jak podawać krewetki? Krewetki koktajlowe Marinare są doskonałe jako wyrafinowane przystawki zarówno zimne jak i ciepłe, bardzo dobrze komponują się z owocami cytrusowymi, a także awokado. Często podaje się je ze specjalnie przygotowanym sosem, w skład którego wchodzą majonez, brandy lub whisky i odrobina tabasco. Można podawać je również np. w sałatce z sosem aurora (majonez z dodatkiem przecieru pomidorowego i przypraw), a także łączyć z ryżem czy makaronem lub grzankami. Stanowią też znakomitą podstawę do przygotowania wykwintnych zup. Bywają podawane z sosem, w auszpiku, w postaci musu. Mogą też wchodzić w skład pełnowartościowego dania podstawowego.
Dostęp do różnorodnych przepisów na potrawy z krewetek i innych owoców morza jest dzisiaj tak łatwy, że każdy z nas może wyczarować zarówno proste jak i najbardziej egzotyczne potrawy rodem z najwykwintniejszych restauracji. Warto zaskoczyć domowników lub gości oryginalną potrawą, lub jeśli jesteśmy już smakoszami frutti di mare, sięgnąć po jakiś nowy, egzotyczny przepis.
Zielony mazurek
Na wiosnę wypiekam mazurki. Zaczynam tuż przed Wielkanocą, bo tak mówi tradycja – potem przyzwyczajam się do ich słodkiego smaku i piekę je od czasu do czasu, gdy tylko nadarza się okazja.
Mazurek może być różny. Najczęściej jest bogato zdobiony lukrem, kajmakiem, migdałami i cukrowymi kurczaczkami albo barankami. Kojarzy się nam z ciężkim, niskim, kruchym ciastem, którego nie można za dużo zjeść. Jego barokowy przepych objawia się zarówno w wyglądzie, jak i w smaku.
Istnieje jeszcze inny rodzaj mazurka – lekki i słodki, kolorowy i wesoły. To mazurek zielony. W przeciwieństwie do swoich kajmakowych konkurentów jest niczym mgiełka. Jedno spojrzenie wystarcza aby poczuć się wiosennie – oto mazurek łąka.
Robi się go bardzo prosto. Sekretem wyglądu jest szpinak w polewie (ci, którzy nie trawią szpinaku nie muszą się obawiać, nadaje on tylko kolor polewie nie wpływając na smak ciasta) oraz stokrotki do dekoracji. Sekretem smaku są mielone migdały i konfitura ananasowa.
Składniki:
200 g masła
200 g migdałów
175 g cukru
8 żółtek
100 g mąki
skórka otarta z 1 cytryny
piana ubita z 2 białek
1 słoik konfitury z ananasa lub innej kwaśnej
tłuszcz do wysmarowania formy
Lukier: 1 opakowanie białego lukru, 2 łyżki mielonego szpinaku (rozmrożonego)
1 opakowanie gotowych kwiatków z cukru do dekoracji
Ucieramy masło na pianę. Dodajemy sparzone, obrane ze skórki i zmielone migdały oraz cukier. Ucieramy dalej, dodając po jednym żółtku i łyżce mąki. Na koniec dodajemy skórkę cytrynową i pianę z białek. Połową masy wykładamy natłuszczoną okrągłą blachę (śr. 24 cm), smarujemy wierzch konfiturą, a na nią wykładamy resztę ciasta. Pieczemy około 40 min w 160°C. Robimy lukier według przepisu na opakowaniu i łączymy go ze szpinakiem. Oblewamy mazurek lukrem, ozdabiamy kwiatkami z cukru.
Mazurek różowy
Jeśli chodzi o kolorystykę i smak – to jeden z moich ulubionych mazurków. Wygląda ślicznie, smakuje jeszcze lepiej. Malinowe konfitury, polewa z masła, cukru pudru i soku malinowego i wreszcie migdały sprawiają, że można go jeść bez końca.
Jest to mazurek odbiegający swoim wyglądem od tradycyjnych mazurków. Mazurek lekki, wesoły i wiosenny.
Składniki: (na 2 mazurki)
500 g mąki
70 g masła
250 g migdałów + 2 garście do dekoracji
120 g cukru
4 ugotowane żółtka
1 surowe żółtko
1 słoik marmolady malinowej
Polewa malinowa: 250 g masła, 250 g cukru pudru, 4-6 łyżki śmietanki, 4-6 łyżki soku malinowego
Przesiewamy mąkę, dodajemy do niej masło i siekamy wszystko nożem. Migdały sparzamy, obieramy ze skórki, bardzo drobno siekamy. Dodajemy do mąki wraz z cukrem, przetartymi przez sitko ugotowanymi żółtkami i żółtkiem surowym. Szybko zagniatamy ciasto. Jeśli składniki nie chcą się skleić, możemy dodać odrobinę wody. Schładzamy przez 1 godz. Dzielimy je na 4 równe porcje i wałkując formujemy równe, kwadratowe, cienkie placki. Układamy je na natłuszczonej blasze. Pieczemy ok. 30 min w 160°C. Placki studzimy i przekładamy marmoladą malinową (z dwóch placków robimy jeden mazurek). Przygotowujemy polewę: masło ucieramy z cukrem, śmietanką i sokiem malinowym. Smarujemy mazurki polewą i ozdabiamy obranymi migdałami. Ciasto będzie najlepsze po dwóch dniach od przygotowania, kiedy skruszeje.
img
Greckie oliwki
Był ciepły wiosenny dzień, błękitny jak skrzydło sójki. Siedziałam pośród gajów oliwnych i rozkoszowałam się słonecznymi promieniami słońca. Nade mną wisiały stalowozielone gałęzie drzew oliwnych, a na nich dorodne kiście czarnych oliwek. Zdałam sobie wtedy sprawę , że są one bardzo ważne w greckiej kuchni ,bo przecież talerzyk z zielonymi lub czarnymi oliwkami towarzyszy prawie każdemu posiłkowi. Jednak mało kto zdaje sobie sprawę z tego, jak przyrządza się te małe tłuściutkie kuleczki , by nadawały się do jedzenia. Trzeba pamiętać, że nie wolno jeść surowych oliwek , zrywając je prosto z drzewa. Są wtedy mocno trujące, ze względu na zawarte w nich szkodliwe substancje. Warto o tym pamiętać, ponieważ turyści zwiedzający na własną rękę greckie bezdroża i polne drogi, mogą nie oprzeć się połyskującej skórce owocu oliwnego drzewa.
A więc poinstruowana przez grecką gospodynię, sama postanowiłam przyrządzić oliwki,tak by były zdatne do jedzenia. Najpierw moczyłam oliwki w wodzie morskiej przez około dwadzieścia dni. Ważne jest, by była to woda słona ( najlepsza jest woda morska, której szczególnie na greckich wyspach nie brakuje ), ponieważ sól wyciągnie całą gorycz, zawartą w skórce. Następnie przekładamy oliwki warstwami, to znaczy warstwa oliwek i warstwa soli, mniej więcej pół sentymetra przyprawy, nie więcej.W takiej postaci pozostawiamy na tydzień czasu. Po tym okresie oliwki są po pierwszej fazie obróbki. Można już je jeść ,ale większość Greków jeszcze jeden raz je przyprawia . Na tym etapie trudno mówić o jakimś jednym sposobie, typowym dla całej greckiej kuchni. Ile jest kucharek i gospodyń, tyle jest różnych przepisów odpowiedzialnych za ostateczny smak. Tak więc do wspólnego garnka trafiają ocet winny, papryka, oregano i oliwa z oliwek. Ja znam właśnie taki przepis i muszę powiedzieć, że są to najpyszniejsze oliwki, jakie jadłam w życiu. Oczywiście każdy region Hellady ma swoje własne kulinarne zaklęcie, ja znam tylko ten stosowany na wyspie Korfu.
Istnieją różne odmiany tych owoców i różne sposoby ich przygotowywania. Jednak każdy wie, że świeże są najlepsze. W Polsce trudno jest dostać świeże oliwki, najczęściej spotyka się te w słoikach, w octowej zalewie, jednak smak jest zupełnie inny. Warto również pamiętać o tym, że oliwki są bardzo zdrowe ze względu na zawarty w nich olej. Przecież to własnie z nich wytłacza się oliwę z oliwek, tak zalecaną przez dietetyków. Oliwa z oliwek towarzyszy prawie każdej potrawie w kuchni śródziemnomorskiej.
Także jeżeli ktoś (przebywając w Grecji na wakacjach) będzie miał okazję skosztować ten przysmak ,na pewno się nie zawiedzie i zachwycony soczystym smakiem powiększy grono miłośników małej tłustej zdrowej kuleczki.
