Zdrowa żywność - zobacz na Ceneo.pl

sobota, 29 lutego 2020

Regeneracja wątroby

Regeneracja wątroby


Autor: Mateusz Pabian


Artykuł przedstawia ogólne informacje dotyczące rzadko wymienianych przyczyn uszkodzeń wątroby oraz proponuje możliwe działania sprzyjające naturalnej regeneracji wątroby.


Istnieje wiele potencjalnych przyczyn uszkodzeń wątroby. Mało kto jednak zdaje sobie sprawę z tego, że niektóre dość specyficzne warunki, którym poddawany jest organizm, mogą istotnie zaburzyć pracę tego narządu.

Oprócz ciężkostrawnej diety, uszkodzenie wątroby może być spowodowane przyjmowaniem antybiotyków, środków przeciwbólowych, leków uspokajających lub wielu innych preparatów posiadających bardzo negatywne skutki uboczne spowodowane głównie ich toksycznymi metabolitami.

Zdarza się także, że niewydolność wątroby spowodowana jest nieswoiście przebiegającą infekcją wirusową. Istnieją sytuacje, w których osłabiony organizm nazbyt poddaje się wpływom ataku wirusa, co sprzyja utajonym komplikacjom. Jest tak chociażby w przypadku infekcji popularną opryszczką lub wirusem grypy.

W sytuacji uszkodzeń oraz chorób wątroby najczęściej i przede wszystkim zaleca się zmienić nawyki żywieniowe. Trzeba oczywiście odstawić wszelkie leki, które działają toksycznie na wątrobę, a także alkohol oraz wszelkie inne używki.

Leczenie wątroby jest dość skomplikowane, bowiem ciężko znaleźć pierwotną przyczynę jej uszkodzeń. Najskuteczniejszym sposobem na regenerację tego narządu jest ogólne wzmocnienie odporności organizmu oraz autoregulacja procesów regeneracyjnych. W tym przypadku zaleca się dietę bogatą w taurynę, która odgrywa istotną rolę w leczeniu wątroby. Stosuje się także preparaty bogate w naturalne witaminy (wit. A, B, C), minerały (selen) oraz związki przyspieszające regenerację wątroby takie jek: sylimaryna czy cholina. Bardzo ważnym czynnikiem kuracji jest także detoksykacja organizmu i utrzymywanie diety zgodnej z grupą krwi.


Więcej na: regeneracja-watroby.blogspot.com

Licencjonowane artykuły dostarcza Artelis.pl.

czwartek, 13 lutego 2020

Cukier

Cukier


Autor: Danuta Maria Roszkowska


Biały jak snieg, czysty jak niewinność, słodszy niż miód. Cukier zaopatrujący nasz organizm w energię to glukoza. Glukoza pozyskiwana jest w wystarczającej ilo­ści z normalnych, niesłodzonych pokarmów (chleb, ziemniaki, maka­ron, ryż itp.).



Glukoza nie ma nic wspólnego z fa­brycznym cukrem, który „słodząc" nam życie ruj­nuje nasze zdrowie. Zaledwie nielicznym konsumentom udaje się kontrolować spożycie cukru. Przecież większość z nas nie­mal od pierwszych dni życia przyzwycza­jano do tej słodkiej substancji. Cukier stał się częścią powszednich nawyków die­tetycznych, spowodował zmianę smaku. Jest wszechobecny do tego stopnia, że już tego nie odczuwamy. Że jest w cu­kiernicy, cukierkach, batonikach czy tab­liczce czekolady - wiadomo. Jednak nie jesteśmy wstanie odnotować obecno­ści cukru w prefabrykowanej żywności, np. w napojach, w odżywkach niemow­lęcych, rozpuszczalnych herbatkach dla dzieci, lemoniadzie, mleku skondenso­wanym, wszelkich muesli, sokach z kar­toników i puszek, w wędlinach, w sosach, w szampanie oraz niezliczonej ilości uży­wek, serków, jogurtów itp. itd.

Dorośli, jeżeli już uświadomią sobie skalę słodkiego uzależnienia, próbują coś z tym „fantem" zrobić. Dzieci nie mają żad­nych szans - spożywa­ją rocznie więcej cukru niż wynosi waga ich ciała. W efekcie młody organizm doznaje uszczerbku, którego naprawienie rzadko kiedy bywa możliwe.

Określenia „przy­zwyczajenie", „żądza" ¡ „nałóg" w stosunku do cukru dla dietety­ków są synonimami jednego z najpoważ­niejszych zagrożeń dla zdrowia. Naukow­cy alarmują: cukier jest najsmutniej­szym i najniebezpieczniejszym produk­tem naszej diety cywilizacyjnej, żaden bowiem inny produkt spożywczy w hi­storii nie zmienił tak drastycznie na nieko­rzyść nawyków dietetycznych ludzkości.

Przy schorzeniach uwarunkowanych niewłaściwym odżywianiem się fabrycz­nemu cukrowi towarzyszą inne denatu­rowane produkty spożywcze. Wpraw­dzie nie jest on wyłączną przyczyną cho­rób wynikających z błędów dietetycznych, jednak, zdaniem fachowców, właśnie cukier jest współ­odpowiedzialny za powstawanie wielu groźnych chorób cywilizacyjnych. Pro­fesor Yudkin z Uni­wersytetu Londyńskiego stwierdził, że cukier jest „współau­torem" około 50 różnych schorzeń, m.in. miażdżycy. Ten znany w świecie żywie­niowiec jest zdania, że nie tłuszcze - jak się powszechnie uważa - a właśnie cukier odpowiada za powstawanie tej choro­by. Charakterystyczne jest, dowodzi prof. Yudkin, że im więcej jada się cukru, tym częściej występuje skleroza i podkreśla: - Gdyby jakakolwiek inna substancja wykazywała choć w przybliżeniu podob­ną szkodliwość, zostałaby w mig zakazana, ale nic takiego się nie dzieje. Zajadamy się słodkościami coraz bardziej, o czym świadczy rosnąca wciąż produkcja cukrownicza i cukiernicza. Po II wojnie światowej odnotowano najwyższy wzrost tych gałęzi przemysłu spożywcze­go - w latach sześćdziesiątych ub. wieku produkcja cukru była większa o 100 pro­cent, podczas gdy zbóż, ryżu, mięsa, tłusz­czu i mleka wytwarzano więcej o 30 do 50 procent.

Cukier, całkowicie zbędna dla organi­zmu człowieka używka, zdaniem eksper­tów przyczynia się co najmniej pośrednio do powstawania i rozwoju:

- próchnicy, parodontozy, chronicznych stanów zapalnych dziąseł,

- schorzeń przemiany materii, takich jak otyłość, cukrzyca, kamienie żółcio­we, kamienie nerkowe, dolegliwości wątroby, gościec,

- schorzeń aparatu ruchu, m.in. reuma­tyzmu, artretyzmu, zwyrodnień krę­gosłupa i dysków międzykręgowych,

- schorzeń organów trawiennych, takich jak zaparcia, zaburzenia czynności wątroby, schorzenia woreczka żółcio­wego, trzustki, jelita cienkiego i grube­go, jak również zaburzeń trawiennych,

- schorzeń naczyniowych - zapale­nia żył, arteriosklerozy, zawału serca, udaru mózgu, skrzepów,

- osłabienia systemu immunologicznego, objawiającego się alergiami oraz niedo­stateczną odpornością na infekcje (m.in. zapalenia miedniczek nerkowych, zapa­lenia pęcherza) oraz grzybic,

- a także niektórych organicznych scho­rzeń systemu nerwowego.

Błędy żywieniowe w pewnym stop­niu przyczyniają się również do rozwo­ju zmian nowotwo­rowych.

Jemy za dużo, za słodko, za tłu­sto i za słono! Owe „grzechy" dietetyczne, ugruntowywane już w dzieciństwie, mogą swe fatal­ne skutki objawić dopiero w dwadzieś­cia czy nawet trzydzieści lat później. A że złe nawyki nie mają wiele wspól­nego ze zdrowym rozsądkiem, cierpią­cy np. na chroniczne zaburzenia ukła­du trawiennego połykają co się da - i narzekają na nieskuteczne leczenie. Nie kojarzą dolegliwości, a często cho­rób skracających życie, z tym co zjada­ją co dnia.

Angielscy lekarze, Cleave i Camp­bell, badali wpływ cukru i rafinowanej mąki na zdrowie konsumentów. Doszli do wniosku, że są to najbardziej szkod­liwe produkty nowoczesnej diety cywi­lizacyjnej. Ponieważ zawarta w mące skrobia i cukier fabryczny są sacharyda- mi, naukowcy ci dowiedli, że nadmier­ne ich spożywanie jest odpowiedzialne za chorobę, którą nazwali sacharydozą. Wiele na pozór różnych chorób jest po prostu różnymi przejawami sacharydozy. Zdaniem Cleve'a i Campbella doty­czy to między innymi cukrzycy, zawału serca, otyłości, wrzodów żołądka i dwu­nastnicy, również żylaków. Każda z wy­mienionych chorób potwierdza zasadę, że pierwsze symptomy pojawiają się po upływie około 20 lat.

Nie ma przesady w stwierdzeniu innego uczonego, doktora Brukera, że przemysłowy cukier i rafinowana mąka są „grabarzami cywilizowanej ludzko­ści". Przykład: cukrzyca. Jest chorobą uwarunkowaną dietetycznie i związaną przede wszystkim ze spożyciem cukru. Na świecie choruje na cukrzycę ponad 150 milionów ludzi, ale Światowa Organi­zacja Zdrowia prognozuje, że w najbliż­szych latach ich liczba wzrośnie do 300 milionów i już dzisiaj określa cukrzycę mianem epidemii XXI wieku. Statystyki wykazują, że cukrzyca coraz bardziej roz­powszechnia się wśród dzieci i młodzie­ży. W Polsce choruje na nią ponad milion ludzi - tyle ma zdiagnozowaną cukrzy­cę. Tymczasem drugie tyle osób nawet nie wie, że choruje. Ilu spośród nich uniknie ciężkich, zagrażających życiu, powikłań cukrzycowych dzięki temu, że zdążą z rozpoczęciem leczenia, a przede wszystkim ze zmianą trybu życia?

Zdrowie jak wiadomo jest dobrem najwyższym, to jakość życia. Nie zapew­ni nam tego żadna, nawet bardzo słod­ka, używka. A więc: ostrożnie z cukrem! Rezygnacja ze słodkich nawyków, jak w każdym uzależnieniu, może być bar­dzo trudna, ale wykonalna.

Irena Lus


www.cukrzycaazdrowie.pl - magazyn medyczny o cukrzycy

Licencjonowane artykuły dostarcza Artelis.pl.

Po trzykroć rzeżucha

Po trzykroć rzeżucha


Autor: Danuta Maria Roszkowska


Jest jarzyną najbogatszą w jod, łatwo przy­swajalny przez organizm, „za­wiera dużo żela­za, siarki, wapnia i całe bogactwo witamin (A, B, E, K), zwłaszcza witaminy C.


War­to więc ją polecić szczególnie osobom z dolegliwościami tarczycy, anemicz­nym, chorym na cu­krzycę, a także pala­czom (przeciw kaszlo­wi). Medycyna ludowa zaleca też rzeżuchę jako środek przeciwgośćcowy i rozkurczowy, no, a przede wszystkim oso­bom, którym grozi łysina. Uważano z dawien dawna, że ta roślina pobudza „produkcję" cebulek włosowych. Rzeżuchę z miodem polecał już Hipokrates. Dzięki związkom siarki rzeżucha działa korzystnie nie tylko na włosy, lecz także na paznokcie i skórę. Nie dopuszcza do łysiny i chyba dlatego m. in. stała się modna w kra­jach Zachodu. Sok z czarnej rzodkwi pobudza cebulki włosowe od zewnątrz - rzeżucha od wewnątrz. Sałatkę z rzeżuchy powinno się jadać dla urody, dla pięknych włosów i cery. Francuzki zmywają jej sokiem twarz (przeciw piegom). Niemcy zaś uważają rzeżuchę za najlepsze lekarstwo na katar.

By dopełnić tej rekomendacji, powołaj­my się jeszcze na publikacje specjalistów od żywienia, którzy przypominają, że już Ksenofont w swoich kronikach pisał, iż młodzi Persowie, gdy udawali się na polowanie lub wyprawy, jadali rzeżuchę. A król francuski, Ludwik Święty, będąc podczas kanikuły w Vernon i omdlewając z pragnienia, zaspokoił je, gdy zamiast wody podano mu sałatkę z rzeżuchy. Tak świetnie ugasiła pragnienie, że z wdzięczności przyjął miejscowość do swego herbu, dodając do swoich trzech lilii w tarczy herbowej 3 pęczki rzeżuchy, czym mieszkańcy miasta szczycą się do dziś.

Do pochwał dodajmy jeszcze i tę, że rzeżu­chę hodować jest nadzwyczaj łatwo. Rzeżu­chy (Cardamina) jest blisko 100 gatunków. W Polsce znamy ich 9, a szczególnie warto zainteresować się rzeżuchą ogrodową.

W sklepach ogrodniczych można kupić torebkę nasion, namoczyć w szklance, po czym rozsmarować na wilgotnej ligninie na talerzu, desce lub tacy. Jeśli zadbamy o to, żeby lignina była wilgotna, już po 2-3 dniach nasiona wykiełkują, a po tygodniu roślina wyrośnie na 5-7 cm i będziemy mogli ściąć ją nożyczkami. Potem drobniutko posiekać. Doprawimy ją śmietaną lub cytryną (byle nie octem) i... smacznego - np. z ka­napką.

Redakcja


www.cukrzycaazdrowie.pl - magazyn medyczny o cukrzycy

Licencjonowane artykuły dostarcza Artelis.pl.

Grilluj hot-dogi!

Grilluj hot-dogi!


Autor: Maciej Ka


Próba przysmażenia podłużnej „hotdogowej” kiełbaski na zwykłej patelni może okazać się nie lada wyzwaniem. Ze względu na jej dosyć niecodzienny kształt, bylibyśmy skazani na bezustanne „pilnowanie” patelni w obawie o to, że parówka zaraz się przypali.


Na szczęście, grille do hot-dogów sprawiają, że nie musimy co kilkanaście sekund jej przewracać ani pilnować, by była równomiernie przyrumieniona na całej swojej smakowitej powierzchni. Właśnie z myślą o smakoszach przypieczonej parówki podawanej z bułką i sosami, stworzono wspomniane już grille do hot-dogów. Współczesne urządzenia gastronomiczne pozwalają nam sprawnie przygotowywać przekąski, dlatego takim sprzętem przygotowanie przekąski wstąpiło na tory masowej produkcji.

Niby amerykańskie, a w rzeczywistości zupełnie niemieckie. Delikatne, podłużne parówki w cienkiej osłonce, podawane wraz z puszystą bułką, podbiły cały glob. Uwielbiane są szczególnie przez obywateli Stanów Zjednoczonych i to właśnie z tym krajem kojarzą nam się korzenie hot-dogów. Nic bardziej mylnego! Pierwsza podłużna kiełbaska powstała w zakładzie niemieckiego rzeźnika już w XV wieku, jednak ówczesny przemysł gastronomiczny nie dostrzegł jej ogromnego potencjału.

Co prawda, równocześnie z kiełbaską nie powstały od razu grille do hot dogów w technologi takiej, jaką znamy dziś, ale był to już jakiś zalążek. Potomkowie twórcy pierwszej parówki przybyli do Stanów Zjednoczonych w poszukiwaniu lepszego życia...i tak pomysł hot-doga zawitał do kraju, którego symbolem stał się już niedługo później.

Prototyp hot-doga nazywano z niemiecka dachshundem i jak można mniemać na podstawie historycznych rycin, wyglądał niemal tak samo jak współcześnie znana przekąska. Jedyna różnica polegała na tym, że stosowano bułkę mleczną, zamiast obecnie najpopularniejszej – pszennej. Jednakże, pomysł niemieckiego rzeźnika początkowo nie zrobił szczególnej furory na Nowej Ziemi. Z czasem jednak powstawały nowe punkty gastronomiczne oferujące dachshundy, przynosząc przekąsce coraz większą popularność. Już w XIX wieku hot-dog skutecznie pobił serca Amerykanów, następnie rozprzestrzeniając się na cały świat, a przemysł gastronomiczny zaczął budować jedną ze swoich najważniejszych branż: fast-food.

Powoli doszło do tego, że ręczna produkcja hot-dogów okazała się zbyt wyczerpująca i nie odpowiadała ogromnemu popytowi, jednak ówczesny sprzęt gastronomiczny był jeszcze w powijakach. Dopiero wieki XIX i XX to epoka, w której urządzenia gastronomiczne zostały udoskonalone i z czasem powstały grille do hot-dogów stanowiące sztandarowy niemal element każdego lokalu. To właśnie ten sprzęt gastronomiczny pozwala równomiernie przypiec kiełbaski w niewielkiej ilości tłuszczu. Grille do hot-dogów mają również możliwość samodzielnego obracania parówek, dzięki zastosowaniu ruchomych rolek, na których układa się kiełbaski.

Obecnie, grille do hot-dogów można spotkać niemal wszędzie. Te urządzenia gastronomiczne znajdują się na stacjach benzynowych, a przede wszystkim w lokalach typu fast-food. Ze względu na to, że są produkowane głównie dla gastronomii, nieco trudno byłoby znaleźć taki sprzęt w prywatnym mieszkaniu. Z drugiej jednak strony, dla prawdziwego fana „szybkich posiłków” nie ma żadnych ograniczeń i nic nie stoi na przeszkodzie, aby profesjonalne grille do hot-dogów zawitały do jego prywatnej kuchni.


Emaks.pl - Sklep z urządzeniami gastronomicznymi takimi jak grille do hot dogów, smażalniki, frytownice. Serdecznie zapraszamy.

Licencjonowane artykuły dostarcza Artelis.pl.

Bogactwo smaków

Bogactwo smaków


Autor: Karolina W.


Hiszpania jest krajem, który jest podzielony na wiele regionów, które różnią się między sobą nie tylko ukształtowaniem terenu, specyficznym klimatem, lecz także lokalną kuchnią. Kuchnia hiszpańska kojarzy się przede wszystkim z daniami śródziemnomorskimi, ponieważ są lekkie i niesamowicie smaczne.


Hiszpańskie dania rodem z Katalonii obfitują w ryby i owoce morza oraz w różnego rodzaju mięsa oraz warzywa, które są podstawą większości dań.

Najsmaczniejsze hiszpańskie potrawy są przygotowywane z najświeższych składników, które sprawiają, że ich smak jest tak niepowtarzalny oraz wyjątkowy. Katalonia, jest regionem, w którym ciepłe słońce oraz niesamowicie łagodny klimat sprawiają, że nawet z pozoru ciężkie zestawienia kulinarne są subtelne i smaczne. Najsłynniejsze hiszpańskie dania z Katalonii to sałatka z wędzonego dorsza, z papryką i oliwkami, ryba w ostrym sosie, pieczone bakłażany z papryką, cebulą, pomidorami oraz czosnkiem oraz hiszpańskie potrawy z drobiu, który jest najczęściej duszony z warzywami oraz innymi – bardzo smacznymi dodatkami.

Oczywiście, jeśli opisujemy tutaj najsłynniejsze hiszpańskie potrawy, to nie możemy zapomnieć o daniach z ryżu, które podbijają serca wszystkich turystów. Te hiszpańskie dania oparte na ryżu i dodatkach zwane są paellą, która w Hiszpanii ma o prostu ogromną liczbę odmian. Do ryżu najczęściej dodaje się owoce morza, pomidory i chorizo. Najsmaczniejsze hiszpańskie dania składają się też z mięsa kaczek i królików, ponieważ ich mięso jest delikatne i ma bardzo dużo właściwości smakowych. Lokalną specjalnością Katalonii jest też jagnięcina, która przywędrowała tam razem z Arabami. Najsmaczniejsze hiszpańskie potrawy zachwycają swoim wyglądem oraz smakiem, ponieważ składają się ze świeżych składników, które są przyrządzane w specjalny sposób, który wydobywa z nich wszystkich to, co najlepsze. Dopełnieniem są najlepsze przyprawy, takie jak chociażby szafran, który jest najdroższa przyprawą na świecie. Wszystkie hiszpańskie potrawy są godne polecenia i degustowania.


Licencjonowane artykuły dostarcza Artelis.pl.